Dla MAK-u nie ma rzeczy niemożliwych
Od 1 czerwca 2010 - gdy opublikowano stenogramy z czarnej skrzynki TU 154M – było jasne, że nie zrobiono tego bez celu.
Materiał ten miał posłużyć do udowodnienia tezy, że piloci podjęli
świadomą decyzję o lądowaniu, a decyzja ta spowodowana była naciskami
ich zwierzchników.
Głęboka analiza stenogramów przeprowadzona przede wszystkim w
blogosferze, wykazała, że stenogram w takiej postaci, w jakiej został
opublikowany, nie może przedstawiać rzeczywistego przebiegu wydarzeń.
Jednym z najbardziej zadziwiających faktów było to, że stenogram obejmował ostatnie 38 minut lotu, a tymczasem rejestrator
w prezydenckim samolocie Tu-154 zapisuje z reguły 30 ostatnich minut
lotu i jeżeli czas się kończy to kasuje początek i zapisuje dane od
początku nadpisując sukcesywnie poprzednie nagranie. Nie było możliwe
założenie do rejestratora dłuższej taśmy, ponieważ bęben, w którym jest
ona umieszczona na to nie pozwala. Jakie więc znaleziono wytłumaczenie?
W tym przypadku była inna cieńsza taśma, której więcej nawinęło się na szpulę i zarejestrowano aż 38 minut.
Mogłoby się wydawać, że jest to wytłumaczenie logiczne, ale faktu założenia innej taśmy w żaden sposób nie udokumentowano.
Po ukazaniu się raportu końcowego MAK, możemy skonfrontować
te informacje z tym, co przedstawiono w raporcie (str. 60-61 raportu w
wersji angielskiej).
1.11.1. Pokładowy katastroficzny magnetofon dźwiękowy.
Samolot Tu-154M jest wyposażony w pokładowy katastroficzny magnetofon dźwiękowy MARS-BM, o czasie rejestracji ~30 minut. Rejestrator był odnaleziony na miejscu zdarzenia lotniczego
z mechanicznymi uszkodzeniami obudowy. 11.04.2010 magnetofon był
dostarczony do laboratorium Międzypaństwowego komitetu lotniczego, w
celu otwarcia, kopiowania i obróbki informacji. Prace związane z
otwarciem obudowy i kopiowaniem informacji przeprowadzone były z
udziałem specjalistów lotniczych Rzeczpospolitej Polskiej, a także
przedstawicieli komitetuŚledczego przy prokuraturze RF i wojskowej
prokuratury Rzeczpospolitej Polskiej…Z rezultatów przesłuchiwania
magnetofonu MARS - BM sporządzono protokół odpisu (transkrypcja) rozmów
załogi o ogólnej długotrwałości ~38 minut.
Jak to się stało, że z 30 minut zdołano uzyskać transkrypcję o
długości 38 minut - nie wyjaśniono. Interesujące jest również, że do
raportu nie załączono ostatecznej wersji stenogramu, cytując jedynie
jego fragmenty, mające podeprzeć chybioną tezę o naciskach i winie
pilotów. Obowiązku załączania stenogramu w świetle konwencji
chicagowskiej nie było, ale po wcześniejszym opublikowania pierwszej
wersji, naturalne wydawało się, że MAK-owska wersja ostateczna powinna
być dołączona.
Nowe światło na ten problem rzucił min. Miller w wystąpieniu sejmowym, w dniu 19 stycznia. Powiedział wyraźnie:
…Taśma jest analizowana od pierwszych dni czerwca. Ta
analiza została skończona tym rozstrzygnięciem w pierwszych dniach
grudnia. Nagranie ma 30 minut. Analiza nie jest zakończona, jest kontynuowana…
Komu zatem można wierzyć. Oczywiście najprostszą odpowiedzią na to pytanie jest stwierdzenie: NIKOMU.
Ale to nie rozwiązuje problemu.
Min. Miller dodał jeszcze:
Polska komisja nadal pracuje. Pan premier powiedział przed
chwilą, pytany jak długo jeszcze komisja polska będzie musiała
pracować, aby być na etapie gotowości do wydania raportu końcowego,
obiecałem, że chcemy to zrobić jeszcze w lutym.
Trzymany zatem za słowo, czekamy do lutego, ale w raporcie z prac polskiej komisji oczekujemy odpowiedzi na pytania:
- gdzie podziało się 8 minut stenogramu,
- które fragmenty z dostarczonej polskiej stronie wersji w dniu 31 maja 2010 nie pochodzą z feralnego lotu
- i dlaczego strona rosyjska dokonała tej manipulacji?
I nie wystarczy wytłumaczenie, że taśma była elastyczna lub,
że urządzenie odtwarzające miało źle wyregulowaną prędkość odczytu … w
oczekiwaniu na raport postaramy się znaleźć te 8 minut.
- Alef-1 - blog
- 1815 odsłon
Komentarze
Oni naprawdę wiele mogą
Na przykład jak z informacji poniżej:
- Wczoraj na Morzu Barentsa zatonął w wyniku zderzenia z górą lodową amerykański okręt podwodny. Załoga góry lodowej została odznaczona orderami i medalami.
- Wczoraj rano wojska chińskie zaatakowały spokojnie stojący w polu kombajn radziecki. Kombajn odpowiedział ogniem rakietowym, po czym odleciał w kierunku Moskwy.
To co dla nich za problem rozciągnąć taśmę w magnetofonie...
- Wczoraj na Morzu Barentsa zatonął w wyniku zderzenia z górą lodową amerykański okręt podwodny. Załoga góry lodowej została odznaczona orderami i medalami.
- Wczoraj rano wojska chińskie zaatakowały spokojnie stojący w polu kombajn radziecki. Kombajn odpowiedział ogniem rakietowym, po czym odleciał w kierunku Moskwy.
To co dla nich za problem rozciągnąć taśmę w magnetofonie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz